Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą film_elBrowarre

Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów [recenzja] BEZ SPOILERÓW

Po ośmiu latach, jakie minęły od czasu będącego faktycznym początkiem Marvel Cinematic Universe „Iron Mana” zacząłem odczuwać lekkie znużenie kinem superbohaterskim tworzonym przez Disneya. Uczuciu temu na pewno nie pomógł średni „Czas Ultrona” oraz fatalne „Batman v Superman: Świt Sprawiedliwości” od konkurencyjnego DC; biorąc pod uwagę zbliżoną tematykę oraz datę premiery od porównań do tego drugiego filmu nie da się zresztą uciec. Na „Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów” szedłem więc ze sporymi obawami. Tym większy był jednak mój entuzjazm po wyjściu z sali kinowej! „Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów” rozpoczyna się w podobny sposób, jak jego komiksowy odpowiednik, od nieudanej akcji superbohaterów, w wyniku której giną cywile. W efekcie tych zdarzeń herosi zmuszeni są poradzić sobie z dyplomatycznym kryzysem, co z kolei prowadzi do rozłamu w samej drużynie. Tony Stark dąży bowiem do zwiększenia kontroli nad działaniami ludzi obdarzonych mocami, natomiast Steve Rogers, pamię...

Przebudzenie Mocy [recenzja] BEZ SPOILERÓW

O „Przebudzeniu Mocy” wiedzieliśmy na długo przed premierą tylko jedną rzecz – J.J. Abrams został postawiony przed niemożliwym do wykonania zadaniem. Musiał zmierzyć się z legendą, tworząc film, który zarówno przywróci na gwiezdnowojenne łono rozgoryczonych prequelami fanów klasycznej trylogii, jak i sprawi, że franczyzę pokochają młodzi, nowi widzowie. Reżyserowi na pewno nie grozi już bycie nazywanym Jar Jar Abramsem, ale nie wszystko wyszło idealnie. Zazwyczaj pisząc recenzję rozpoczynam ją od zarysowania fabuły filmu, jednak w przypadku „Przebudzenia Mocy” muszę z tego zrezygnować – tutaj niemal wszystko co bym napisał będzie spoilerem, a ja nie chciałbym Wam zepsuć ani jednej sceny, dlatego tym razem tego nie zrobię – nawet jeśli chodzi o pierwsze zdanie w napisach otwierających film! Widziałem „Przebudzenie Mocy” już dwa razy (i prawdopodobnie na tym się nie skończy), a w dalszym ciągu jestem zachwycony kreacją bohaterów i grą aktorską. Nie jest tajemnicą, że Geo...

Ucho od śledzia - wrażenia z seansu "Ant-Mana"

Przez długi czas byłem pewien, że "Ant-Man" będzie tym filmem, na którym Marvelowi w końcu powinie się noga. Bo jak nakręcić dobry film o facecie, który się kurczy i gania z mrówkami?! Po seansie "Guardians of the Galaxy" moje obawy nieco zmalały, a po obejrzeniu pierwszego zwiastunu zniknęły zupełnie. Wiedziałem już co Kevin Feige i jego zespół planują, i postanowiłem im zaufać.  "Ant-Man" daje nam dokładnie to, co możemy zobaczyć w zwiastunach: lekki film akcji, z nieodłącznymi elementami komedii, wymieszany z heist movies. Niestety połączenie tego wszystkiego z kinem superbohaterskim nie sprawdza się tak dobrze, jak mariaż thrillera i trykotów w "Captain America: Winter Soldier".  Bardzo ważnym elementem heist movies jest to, że w trakcie finalnego skoku czujemy ogromne napięcie. Czy uda się zrealizować genialny plan? Czy każdy zdąży wykonać swoje zadanie na czas? Co się posypie, jak bohaterowie z tego wybrną, i tak dalej. ...

I am Groot! Guardians of the Galaxy [recenzja]

© http://screenrant.com Zwykle na filmy Marvela chodzę solidnie przygotowany - wiem na jakich komiksach opiera się scenariusz, jacy bohaterowie i przeciwnicy się pojawią, zawczasu zaznajamiam się z tymi historiami, lub chociaż ich streszczeniami i biosami postaci. W przypadku Guardians of the Galaxy zapoznałem się jedynie z krótkimi charakterystykami i poszedłem do kina "na żywioł" (anarchia tak bardzo), szczególnie że komiksowe przygody GotG przed zapowiedzią filmu nie należały do pierwszej ligi... Natomiast po premierze drużynę kosmicznych wyrzutków powinno wywindować na pierwsze miejsce na listach sprzedaży! Gunn swoim scenariuszem nie stworzył nic, czego już wcześniej byśmy wielokrotnie nie widzieli, chociażby (trzymając się konwencji space opery) w przypadku Firefly czy Star Wars, jednak wszystkie znane i lubiane motywy połączył w sposób arcymistrzowski - to nie prowizoryczna operacja, po której zostają ślady szwów, klejenia i plastry, to space opera doskon...

Mokry sen kryptozoologa. Godzilla [recenzja]

W kinie zwykle zachowuję się spokojnie - nie cierpię rozmów w trakcie seansu, nie zdarza mi się reagować zbyt emocjonalnie, ba, nawet jeść w kinie nie lubię, żeby nikomu nad głową nie szeleścić. Na "Godzilli" pierwszy raz od czasu "Avengers" miałem ochotę podskakiwać i krzyczeć "Fuck yeah!". Na film wybierałem się z umiarkowaną nadzieją - trailery zrobiły na mnie ogromne wrażenie (i nie pokazały przesadnie wiele, co zaliczam na duży plus), jednak w pamięci wciąż miałem fatalny remake Rolanda Emmericha z 1998 roku. Kto nie zna, nie musi tracić dwóch godzin cennego czasu, wystarczy obejrzeć ten filimik od Honest Trailers.  Zaczyna się spokojnie, choć bardzo klimatycznie. Wszystko otacza aura spisku, rządowej i wojskowej tajemnicy, co rozbudza nadzieje widza na ciekawą fabułę. Niestety szybko zostajemy sprowadzeni na ziemię, ponieważ historia podąża w stronę typowego, hollywoodzkiego banału. Nie pomaga też w tym drewniane aktorstwo (Ken Watan...

Tony Stark 1, czyli Iron Man 3 [recenzja]

Piątkową nocą redakcja (2/3 razem, 1/3 osobno, za to na NMF) wybrała się na seans Iron Mana 3 - chyba nie sądziliście, że sobie ten film odpuścimy?! Czas na moją recenzję i wrażenia reszty gangu - z racji tego, że zakładam z góry, że każdy czytelnik tego bloga widział już IM3, tekst ZAWIERA SPOILERY . Zostaliście ostrzeżeni, żeby mi potem płaczu nie było. el Browarre: Wraz z trzecią częścią zmieniła się osoba reżysera oraz scenarzysty - Johna Favreau  (ponownie wciela się w Happy'ego) zastąpił Shane Black, znany głównie z Zabójczej Broni (uwierzycie, że ten film ma już 26 lat?). Co prawda część druga nie była tak dobra, jak pierwsza, nie widziałem jednak powodu do rotacji na wspomnianych stanowiskach, w związku z czym miałem nieco obaw, czy wyjdą one na dobre. Na szczęście Black udowodnił, że warto było mu zaufać, tworząc film, który nie odcina się od poprzednich, wprowadza jednak do znanej serii wiele własnych pomysłów - tym razem ilość scen akcji została ogra...