W tym roku tradycyjny już dla wspomnianej w tytule nagrody flejm jakoś się nie rozpalił. Odpowiedź na pytanie "Dlaczego?" jest bardzo prosta: głównie dlatego, że nominowane książki są co najmniej dobre*. Moje typy prawie całkowicie pokryły się z wyborami czytelników - Przedksiężycowych 2 i 3 rozbiłem na dwie pozycje i dodałem "Ektenię" Strzeszewskiego, nawet jeśli autor przed nominacją bronił się dość zaciekle. No cóż, jak się nie chce dostać nagrody, to się nie pisze dobrych książek, albo trzyma się je w szufladzie. Pewnie gdyby nie to, że w trakcie wyboru byłem jeszcze przed lekturą "Cieniorytu", to i Krzysztof Piskorski znalazłby się na mojej liście. Ponieważ w tym roku nie będę miał okazji zaznaczyć ulubionych lektur w trakcie Polconu, to zrobię to chociaż wirtualnie... OK, jedziemy! 5. Andrzej Sapkowski "Sezon Burz". To nie tak, że mi się kontynuacja przygód Geralta i spółki nie podobała. Daleki byłem i jestem od krytykowania...
Pomiędzy hejtem a fanbojstwem!