Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polcon 2013 - relacja

Polcon nie zaczął się dla nas najlepiej - kiedy wraz z Agu i Kaś zobaczyliśmy kolejkę do akredytacji, od razu stwierdziliśmy, że lepszym sposobem na spędzenie czasu będzie udanie się do okolicznego pubu. Po jakimś czasie nasza grupa pod wezwaniem, zasilona przez osobę Pawła postanowiła jednak przypuścić szturm na bramy - w końcu akredytację opłaciliśmy już dawno temu przez internet - i dostać się na teren konwentu. Po niecałej godzinie (co ciekawe, nikt nie pytał mnie o dowód wydając plakietkę identyfikacyjną czy opaskę) udało nam się uzyskać wszystko czego potrzeba - było w tym sporo przypadku, bo mogliśmy tam stać i godzin trzy. Kilka naprawdę ciekawych punktów programowych niestety nam przepadło, więc posłuchaliśmy tylko trochę o antologii "Festiwal Natchnienia" i wybraliśmy się do budynku ze sklepikami. Całe szczęście, że nikt na sali nie obsługiwał terminali płatniczych, a obok nie było bankomatu, bo tradycyjnie już rozpieprzyliśmy sobie budżet na cały miesiąc, a z ba...

Zdobycz książkowe # 6

Minęło trochę ponad miesiąc od ostatnich Zdobyczy książkowych, a już mamy pokaźny stosik do pochwalenia się. Stałe zakupy, wymiany i polconowe szaleństwo. Jednym z takich szaleństw był Boba Fett, który jest opiekunem dzisiejszego wpisu. To po kolei. el Browarre: Pięć Koszmarów to jeden z dwóch komiksów na których wzorowali się twórcy kinowych przygód Iron Mana (numer trzy) i podobnie jak Extremis, podoba mi się znacznie bardziej niż film, kawał dobrej fabuły i świetna kreska! Cap i Daredevil jeszcze przede mną - bardziej ciekawi mnie pierwszy komiks o Capie napisany po 9.11, ale to Odrodzony zbiera lepsze recenzje.  Agu:  Tradycyjnie już Galaktyka Gutenberga, którą subskrybujemy. Cztery tomy, bo na ostatnią sesję zdjęciową nie załapały się 4 i 10, które przyszły w zeszłym miesiącu. Agu:  Bo pani dała mi 20% zniżki pod galerią! A tak serio, to była w planach. Ja co prawda zatrzymałam się w twórczości Petera na Rozgwiedździe, ale kiedyś nadr...

FUNtastyczny konkurs!

Moi drodzy przyszedł czas na pierwszy konkurs! Do wygrania są dwa zestawy książek. W skład każdego zestawu wchodzą: "Wilki Lokiego", "Król kruków", "Bogowie i Wojownicy" oraz "Tancerze burzy". Wszystkie książki zostały wydane nakładem wydawnictwa Uroboros . Co trzeba zrobić, aby zostać właścicielem tego zestawu? Zadanie jest bardzo proste! Z racji tego, że taki zestaw może być pięknym uzupełnieniem biblioteczki, a my sami jesteśmy kolekcjonerami i uwielbiamy oglądać duże ilości książek zgromadzonych w jednym miejscu w celach innych niż komercyjne czy biblioteczne, chcemy zobaczyć wasze biblioteczki. Zdjęcia waszych półek wysyłajcie na adres funtastyka@gmail.com. WAŻNE! Z racji tego, że fotka ma być zrobiona specjalnie dla nas na zdjęciu MUSI znaleźć się kartka z napisem FUNtastyka (napis odręczny, żadne fotomontaże nie będą brane pod uwagę). EDIT: Dozwolone jest wysyłanie kolażu, jednak każda osobna fotka musi byś opatrzona...

"Przebudzenie Lewiatana" [recenzja]

Space opery skupiają się zwykle na opisywaniu historii, w których ludzkość dawno już skolonizowała dalekie systemy gwiezdne. Równie popularnym kierunkiem jest pokazywanie pier-wszego kontaktu, mającego miejsce w okolicach Ziemi. Rzadko jednak zdarza się umiejscawiać akcję w czasie, kiedy to ludzka cywilizacja potrafi skolo- nizować Układ Słoneczny, jednak nie sięgnęła jeszcze gwiazd. Taką właśnie rzeczywistość zastajemy w 'Przebudzeniu Lewiatana" i jest to jedna z największych zalet książki. Zobrazowanie różnic - tak socjolo-gicznych, jak i fizycznych - pomiędzy dorastającymi w zamkniętych stacjach o obniżonym ciążeniu Pasiarzarzami, a wychowanymi w dobrobycie Ziemia-nami i Marsjanami (co wcale nie znaczy że jedni i drudzy nie różnią się w pewnych kluczowych elementach bardzo mocno!) udało się Coreyowi wybitnie. Nie ma tutaj prostej czerni i bieli, tak jak nie powinno jej być w dowolnej równie skomplikowanej politycznie i socjologicznie sytuacji. Duży plus dla autora. ...

Alternatywna historia Kopciuszka - Szklany tron [recenzja]

Miałam problem z tą książką, bo po przeczytaniu nie wiedziałam co o niej sądzić. Jednak z czasem to do mnie dotarło - jestem na nią po prostu za stara! Ale po kolei… Sarah J. Mass przebiła się dzięki publikowaniu swojej twórczości na Fiction Press, co dało jej pewną popularność, a w efekcie powieść została wydana. „Szklany Tron” to pierwszy tom (zapowiadanego przez autorkę na 6 lub 7 części) cyklu, który jeszcze przed wydaniem zdobył sobie spore grono fanów w USA, a i u nas zapewne poradzi sobie podobnie. Bohaterką książki jest nastolatka, Celaena, wyszkolona na najniebezpieczniejszą zabójczynię w kraju, która… dała się złapać. Teraz, aby odzyskać wolność musi pozostać na usługach znienawidzonego przez siebie króla. Mimo, iż głównym tematem książki jest turniej pomiędzy najlepszymi wojownikami i byłam pewna, że jego opisy zdominują większą część akcji to miło się rozczarowałam. Poszczególne potyczki turniejowe są czasem opisywane w tle, a na pierwszy plan wysuwają się z...

Zdobycze książkowe # 5

Bo dawno nie było nic o nowych nabytkach. Ba, nawet Cava zamierza wprowadzić posty stosikowe do swojego repertuaru! Trzymamy za niego kciuki. W końcu to będzie pierwszy raz. W tym miesiącu opiekunem naszych zdobyczy książkowych jest Wolverine. Na początek jak zwykle fotka całości, a potem będziemy się rozdrabniać na szczegóły. Ja na nasze możliwości w ostatnich miesiącach to raczej mało imponująco, bo tylko 15. Dwie książki i komiks nie znalazły się na głównym zdjęciu, bo w czasie sesji były zajęte. el Browarre: Ostatnio z Cavą gadaliśmy, że fajnie byłoby poczytać coś z Expanded Universe - w Macro znalazłem te książki po dychu, aż żal było nie wziąć ;) W takich cenach mogę kompletować cykle nawet, jeśli jakościowo nie powalają. Agu: Szklany tron, który ma bardzo fajną okładkę, zarówno z przodu jak i z tyłu. Jestem już po lekturze i zamierzam parę słów na jej temat skrobnąć. el Browarre: Jak się powiedziało A, B i C (w wieku lat 15), a potem nawet D, to ...

Dobre złego początki - Złodziej dusz [recenzja]

Dobre złego początki Aneta Jadowska pojawiła się nagle i od razu machnęła heksalogię. Pierwsze wydanie "Złodzieja dusz" przeszło bez większego echa, a dopiero wydanie drugiego tomu uruchomiło marketingową machinę i Jadowska zaczęła pojawiać się wszędzie. Nowa szata graficzna przyciągnęła kolejnych czytelników (ja i el Browarre należymy do tego grona). Promocja związana z muzyką rockową, koncertami i darmowymi drinkami także wywarła duże wrażenie. Trzeba było w końcu przeczytać i na własnej skórze przekonać się czy te wszystkie, wyskakujące nawet z lodówki, ochy i achy mają potwierdzenie w rzeczywistości. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie fakt, że mimo, iż jest to debiutancka powieść, Aneta Jadowska świetnie pisze i ma się wrażenie, że to autorka z konkretnym dorobkiem literackim. Drugą rzeczą godną uwagi jest fabuła książki, którą nie wszystkim udaje się już w pierwszej powieści tak dobrze nakreślić. Wciąga, każe się zastanawiać i zgadywać. To tylko dwa, za to b...