Kosmiczny kot Głuszek Trochę zaczynam zazdrościć młodszym czytelnikom, którzy rozpoczynają teraz swoją przygodę z literaturą. Poza seriami, które z ogromną przyjemnością pochłaniałem w ich wieku (Pan Samochodzik!), mają też obecnie do wyboru nowe, świetne cykle: "Feliks, Net i Nika", "Kroniki Archeo", "Tappi", a teraz także "Zagubieni". Andrzej Pilipiuk (coś często na blogu wspominam o jego wypowiedziach, cóż, niezależnie od tego jak oceniam poszczególne jego książki, zwykle ma naprawdę sporo ciekawego do powiedzenia) mówił o tym, że polscy pisarze fantastyki powinni "odzyskać" segment książek dla dzieci i młodzieży, zagarnięty przez zachodnich autorów. Zgadzam się z nim w tym względzie, a jak widać rynek nie lubi próżni i takie właśnie działania możemy obecnie obserwować. To cieszy. "Zagubieni" to space opera, kierowana do nastoletniego czytelnika (moim zdaniem głównie 8-13), jednak nieco dojrzalsi czytelnicy rów...
Pomiędzy hejtem a fanbojstwem!