Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Martyna Raduchowska

Wygraj Czarne światła: Łzy Mai z autografem! [wyniki]

Konkurs zakończony, więc pora na wyniki. Bez zbędnych wstępów, miło nam ogłosić, że egzemplarze najnowszej powieści Martyny Raduchowskiej, z autografem oczywiście, trafiają do: FantaStryczka Korzyści płynące z cybernetyzacji własnego ciała są, moim zdaniem, wprost proporcjonalne do katastrofy jaką pociągają za sobą. Popatrzymy na najbardziej niewinnie wyglądające ulepszenie. Jeżeli kupię i zamontuję sobie pamięć perfekcyjną, to będę oprócz miłych wspomnień, na zawsze skazana także na te złe. Zasłona zapomnienia nie otuli mnie po śmierci kogoś bliskiego, nie pozwoli przebaczyć krzywdy, będę skazana na wieczne rozpamiętywanie. Oczywiście mogę sobie sprytnie wykasować bolące wspomnienia, ale wtedy nie przeżyję straty, bólu i cierpienia. Jak mam odczuwać radość, skoro nie pamiętam czym jest rozpacz? Życie jest wędrówką duchową, takie pozorne "ułatwiacze" sprawią, że zapomnimy co to znaczy być człowiekiem. Jedyny przypadek, w którym byłabym w stanie zmod...

Wygraj Czarne światła: Łzy Mai z autografem! [konkurs]

Rozpoczynamy zapowiedziany kilka dni temu konkurs . Do wygrania są CZTERY egzemplarze najnowszej powieści Martyny Raduchowskiej "Czarne światła: Łzy Mai" z autografem. Przed wzięciem udziału zapoznajcie się z regulaminem ;) Pytanie konkursowe brzmi: Bioniczne oko wyposażone w termowizję, robotyczna ręka zdolna miażdżyć stal, a może neuroimplant zwiększający pojemność pamięci długotrwałej? Na jakie ulepszenia swojego ciała lub umysłu byście się zdecydowali? A może nie chcielibyście niczego sobie poprawiać?  Uzasadnijcie swoje odpowiedzi. Regulamin: 1. Organizatorem konkursu są współtwórcy bloga FUNtastyka; jako organizatorzy nie czerpiemy żadnych korzyści majątkowych z konkursu;  2. Konkurs trwa do 28 czerwca 2015r., do godziny 23:59; 3. Aby wziąć udział w konkursie należy: - odpowiedzieć na pytanie konkursowe (w komentarzu pod tym postem) podając adres mailowy; - będzie nam także miło, jeśli polubicie nas na Facebooku: ...

Raduchowska kusi stylem. Demon Luster [recenzja]

Już na wstępie muszę się przyznać, że nie byłem wielkim fanem debiutanckiej powieści Martyny Raduchowskiej i po lekturze "Szamanki od umarlaków" wielkiej kariery autorce nie wróżyłem. Ot, kolejne sympatyczne czytadło, o którym zapomina się wraz z zamknięciem książki. Po "Demona luster", który jest bezpośrednią kontynuacją "Szamanki..." pewnie nigdy bym nie sięgnął, gdyby nie to, że autorka sama mi "Demona luster" wcisnęła z nakazem wypisania wszystkich wad tekstu. Złośliwa część mojej osobowości skakała z zachwytu, szybko jednak usiadła w kącie zasmucona, ponieważ kilka lat które dzieli napisanie obu książek sprawiło, że Martyna Raduchowska jako pisarka rozwinęła się w fantastyczny sposób. "Demon luster" zaczyna się prawie w tym samym miejscu, w którym skończyła się "Szamanka od umarlaków" ( uwaga, w tym akapicie pojawią się spoilery z części pierwszej !). Ida Brzezińska zobowiązana magiczną przysięgą, musi sprowadzić ...

[FUNtastyczna kanapa] Żadnego psychopaty niestety nie udało mi się przebadać... - Rozmowa z Martyną Raduchowską

Po kilkumiesięcznej przerwie wracamy z cyklem FUNtastyczna kanapa! W najnowszym wydaniu rozmawiamy z Martyną Raduchowską, autorką "Szamanki od umarlaków" i jej kontynuacji - "Demon Luster". Będzie o najnowszej powieści, dojrzewaniu, zawartości autorki w bohaterce, Pierwszym Prawie Raduchowskiej i o tym, dlaczego marzeniem Martyny jest wsadzić psychopatę do tomografu. Zapraszamy do lektury! FUNtastyka: W piątek premiera twojej drugiej powieści „Demon luster”. Czy możesz powiedzieć o niej parę słów, jak się ma do „Szamanki od umarlaków”? Martyna Raduchowska: Z jednej strony bardzo się ma, bo kończy wszystkie rozpoczęte w „Szamance...” wątki, zatem pod względem fabularnym stanowi kontynuację w pełnym tego słowa znaczeniu. Z drugiej jednak ma się średnio, ponieważ wydarzenia opisane w „Demonie...” nie są już tak beztrosko zabawne, niosą ze sobą zdecydowanie poważniejsze konsekwencje, a przy tym są bardziej dynamiczne. Bywa śmiesznie, owszem, zwłaszcza...

Kilka słów o literackiej podróży do Opola

„Antologia opowiadań o Opolu” powstała w ramach projektu Festiwal Natchnienia - profesjonalni autorzy piszą do spółki z wyłonionymi w konkursie amatorami. Głównym celem książki jest promocja miasta Opole, dlatego warunkiem było umieszczenie go w opowiadaniu. Ponieważ część, jeśli nie większość, autorów nigdy nie była w Opolu musieli poradzić sobie z tym w inny sposób. Niektórzy wykorzystali Opole jako miejsce akcji, pozostali jego historię i legendy, tworząc swoje własne wersje. Część pierwszą, z opowiadaniami profesjonalistów, otwiera Mark Hodder i jego „Proch i sześć fragmentów kości” - znane zagraniczne nazwisko jest ozdobą tego zbioru. Krótka historia człowieka, który zmarł w Opolu i jako duch nadal próbuje uczestniczyć w życiu miasta. Jedyną rzeczą, która mnie delikatnie raziła w tłumaczeniu było nadmierne używanie pełnego imienia i nazwiska bohatera. O ile w języku angielskim to brzmi dobrze i jest często stosowane, to w polskim jest sztuczne – zwłaszcza gdy ktoś nazywa...

Festiwal natchnienia. Antologia opowiadań o Opolu

Nigdy nie byłam w Opolu. To samo mogą powiedzieć niektórzy z autorów, których teksty znalazły się w antologii opowiadań o tym mieście. Jednak nie przeszkodziło im to w ich napisaniu. Antologia powstała w ramach konkursu Festiwal natchnienia , który polegał na napisaniu opowiadania nawiązującego do Opola.  Antologia składa się z dwóch części: pierwszej napisanej przez profesjonalnych, uznanych autorów oraz drugiej napisanej przez amatorów, dopiero stawiających pierwsze kroki w literackim świecie. Znajdziemy tu teksty Marka Hoddera, Jakuba Ćwieka, Martyny Raduchowskiej, Anety Jadowskiej oraz Małgorzaty Wardy. Szczególnie ciekawi mnie opowiadanie Marka Hoddera, który odwiedził jedynie Wrocław (chociaż to blisko Opola, może wystarczy?). Dlaczego o tym piszemy? Otóż Antologia opowiadań o Opolu znajduje się pod naszym patronatem, więc każdy komu uda się zdobyć tę książkę (nakład przewidywany jest na 500 egzemplarzy) będzie mógł zobaczyć na okładce nasze logo. [Mały k...