Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Playstation 4

Dark Souls 3 [zapowiedź], czyli jak bardzo chcę już zacząć umierać

From Software wypuszczając „Dark Souls 2” praktycznie zmonopolizowało rynek wymagających wysokobudżetowych produkcji. Po ogromnym sukcesie „Bloodborne”, przyszła pora na kontynuację hitu z 2014 roku. Czy „Dark Souls 3” jest w stanie zaskoczyć czymś graczy, którzy spędzili już setki godzin w poprzednich produkcjach japońskiego studia? Sytuacja From Software przypomina mi nieco tę będącą udziałem studiów zajmujących się grami muzycznymi. Kilka lat temu Harmonix wykreowało modę na gry z kontrolerem-gitarą i najpierw za sprawą serii „Guitar Hero” (przejął ją Neversoft), a potem „Rock Band” dosłownie zalało półki sklepowe falą podobnych tytułów. Gracze szybko poczuli się znużeni i cały segment rynku upadł. Biorąc pod uwagę to, jak wielu dodatków i wydań doczekało się „Dark Souls 2” (a także serię „Bloodborne”) From Software musiało zdać sobie sprawę, że czeka je nie lada wyzwanie – muszą stworzyć grę, która jednocześnie zadowoli fanów poprzednich produkcji, jak i zagwarantuje i...

Star Wars: Battlefront [recenzja]

Rok 2015 zdecydowanie należy do Gwiezdnych Wojen. Odkąd zaczęły się pojawiać kolejne produkty sygnowane tą marką i im bliżej do premiery filmu, w tym większym stopniu budzi się we mnie dzieciak, który kiedyś poświęcał temu uniwersum cały wolny czas. Przedostatnim punktem gigantycznej fali entuzjazmu miał się dla mnie stać Star Wars: Battlefront – gra, dla której postanowiłem złamać tegoroczne postanowienie niekupowania gier przed ukazaniem się recenzji. Potem jednak przyszła otwarta beta i mój entuzjazm bardzo szybko zmienił się w podejrzliwość. Czy to na pewno są te droidy, których szukamy? Star Wars: Battlefront jest sieciowym FPSem, który pozwala nam wcielić się w jednego z anonimowych żołnierzy na polu bitwy, raz po stronie Imperium, raz Rebelii. Od czasu do czasu mamy też możliwość zagrania jako jeden z bohaterów – Luke, Han i Leia po stronie dobra oraz Imperator, Darth Vader i Bobba Fett dla zwolenników nieco bardziej bezpośrednich rozwiązań. Do naszej dyspozycji od...

Watch Dogs [recenzja]

Absolutnym zwycięzcą targów E3 2012 było Watch Dogs. Dziennikarze, a tym bardziej widzowie nie posiadali wcześniej żadnych informacji na temat tej gry, dlatego przedstawiony zwiastun oczarował absolutnie wszystkich. Rewolucyjna graficznie, z interesującą tematyką i gameplayem, sprawiła, że miliony fanów interaktywnej rozrywki chórem zakrzyknęło „Shut up and take my money!”. Czy po dwóch latach nasze oczekiwania zostały spełnione? Cóż, ponieważ recenzja nieco się opóźniła, zapewne już wiecie, że nie zostały. Jednak czy Watch Dogs jest aż tak złą grą, jak można było przeczytać w komentarzach rozczarowanych graczy? Historię rozpoczyna nietypowy rabunek mający miejsce w wypełnionym elitą Chicago hotelu. Nietypowy, ponieważ główny bohater za pomocą swojego smartfona łączy się z elektronicznymi urządzeniami, które jego wspólnik hakuje w celu wyprowadzenia z nich co ciekawszych danych. Skok jednak kończy się wpadką, w wyniku której nasz haker, Aiden Pearce i jego wspólnik, Dam...

Xboks 11!!one1!!1!!

Czterdziesta czwarta wersja tego tekstu, czyli jak wygląda jak dotąd wojna konsol nowej generacji i dlaczego MS to chuje. Microsoft prezentuje Xbox One: - idiotyczna nazwa - upecetowienie - zaprezentowanie sprzętu, który służy jako dodatek do dekodera telewizji, nie konsola do gier - wygląd przypominający magnetowidy z lat 80tych (dobra, akurat wygląd mi się podoba, ale jestem w zdecydowanej mniejszości) - brak możliwości sprzedawania i pożyczania gier które się kupiło - konieczność logowania się online co 24h - inaczej nie pogramy. Czy konsola to mój zakład pracy, gdzie codziennie mam podbijać kartę? - obowiązkowy kinect - info o Spielbergu nadzorującym serial Halo zamiast zapowiedzi nowej części sztandarowego hitu - blokada regionalna - płatny Xbox Live (to akurat nic nowego) - bebechy słabsze niż w konkurencyjnej konsoli Sony - 60% funkcji konsoli posiada byle smartfon, o pecetach nie wspominając - konsola na starcie dostępna będzie tylko w niewielkiej liczbie pań...

Nowa generacja konsol: nasze oczekiwania, chęci i różne czcze życzenia

Od konferencji Sony, na której pokazano wszystko co związane z PS4, poza samą PS4, upłynęło już nieco czasu i jak dotąd więcej chyba słychać w branżowej prasie głosów zawodu, niż entuzjazmu. Ja w pierwszej chwili byłem oczarowany, ale chyba tylko dlatego, że oglądałem konferencję zarywając noc, kiedy moi znajomi smacznie spali, zdopingowany chmielem, tytoniem oraz teiną musiałem jakoś sobie ten brak snu uzasadnić. 21 maja swoją nową konsolę pokaże Microsoft i o ile next genowy X nie wywali w trakcie prezentacji red ring of death będziemy mieli pełny obraz tego, co czeka nas za nieco ponad pół roku. To dobry moment, żeby pogdybać, czego możemy się spodziewać i co chcielibyśmy zobaczyć w nowej generacji i czego się obawiamy. Aha, omijamy tematy stricte techniczne, typu "procesor XYZ7001 zamiast crapowatego YZX6668G"- gdybyśmy się na tym znali, to byśmy sobie sami składali pecety i mieli gdzieś konsole. 1. "Uspołecznienie" gier i dasha el Browarre: Ten punkt...