Przejdź do głównej zawartości

Posty

Fotorecenzja, czyli Kodeks bracholi pod ostrzałem obiektywu

Była już eksperymentalna recenzja na żywo , to tym razem będzie foto recenzja. Jednak w tym przypadku nie sposób było to zrobić inaczej, bo tekst zawarty w książce (nie wiem czy można nazwać to pełnoprawną książką, chyba nie...) nie pozwala na rozpisywanie się.  Pierwszą rzeczą, na którą się zwraca uwagę jest wydanie - twarda oprawa, strony stylizowane, może tylko trochę za duże jest zdjęcie Barney'a na okładce, ale z drugiej strony to w końcu on jest pierwszym Bracholem. No przecież przed chwilą właśnie to napisałam... Kodeks składa się, oprócz treści samego kodeksu, z kilku dodatków - m.in. tłumaczy kim jest brachol, jaka jest geneza bracholstwa, słowniczek, kilka poprawek do części właściwej (zapewne naprędce wymyślonych przez Barney'a w ramach jego aktualnych potrzeb) oraz pogwałcenia, które zawierają kary jakie można nakładać na bracholi. Każdy fan HIMYM wie na jakim dokumencie został spisany Kodeks Bracholi. Nie mogło tego zabraknąć. Każda stron...

Samantha Shannon - Czas żniw (recenzja na żywo)

Jakiś czas temu na naszego Facebooka wrzuciłam zdjęcie książki "Czas żniw", od wydawnictwa SQN. Gdy dostałam propozycję jej przeczytania, nie do końca byłam przekonana, ponieważ zajawka odnośnie książki była naszpikowana porównaniami do Rowling (których po prostu nie lubię), a także zachwytami nad talentem młodej (21) pisarki, która z miejsca podpisała umowę na 3 części z wydawnictwem, a w planie ma ich siedem. No, ale skoro powiedziało się a, trzeba powiedzieć b. Może na początek krótkie wyjaśnienie dlaczego zdecydowałam się na "recenzję na żywo". Otóż, wydawnictwo pokusiło się o dość nietypową formę przekazania książki do recenzji. Zamiast "My wyślemy książkę, a Ty napiszesz nam recenzję" zostałam mianowana Medium, czyli kimś kto pośredniczy między światem książki a czytelnikami. Z tego powodu postanowiłam także napisać recenzję, która nie będzie standardowa. Tak powstał pomysł "Recenzji na żywo". Nie wiem jak to wyjdzie, ale spróbować n...

Droga Drodze Drogą w Drodze i na Drodze i po Drodze. "Chłopcy 2: Bangarang" [recenzja]

Bardzo przyjemnie czytało mi się pierwszą część "Chłopców" - miała własny rytm, niezłego kopa, ciekawie łączyła motywy znane nam z lektury "Piotrusia Pana" i serialu "Sons of Anarchy" - ot, idealna lektura na jeden strzał (i ustawienie na półce, bo SQN się postarało, wydało książkę ładnie i w przystępnej cenie) - dlatego też z ciekawością sięgnąłem po kontynuację. W "Chłopcach" czytelnik dopiero poznawał ekipę z Nibylandii, tajemnice dotyczące Skrótu, wpływ magii na rzeczywistości - gdzieś tam w tle czaiła się złowroga obecność Piotrusia, spajając ze sobą kolejne opowiadania, jednak rytm tego zbioru opowiadań nie wymagał niczego więcej, żeby wszystko ładnie grało. Inaczej sprawa się ma z tomem drugim: tutaj wiemy już kto, z kim, gdzie i jak, przydałoby się więc poza akcją wprowadzić jakąś intrygującą historię - w tomie drugim nie da się już ukryć jej braku przedstawianiem bohaterów czy kreacją świata. Streszczę wam więc jak owa się prezentu...

"Tancerze Burzy", czyli diesel punk w klimacie sushi [recenzja]

Cava miał "Króla kruków", Agu "Szklany Tron", ja natomiast zabrałem się za lekturę "Tancerzy Burzy". Pora na ostatnią recenzję z naszego uroborosowego triatlonu. Zwykle jak ognia unikam książek, filmów, gier czy seriali, które choć oparte na japońskiej kulturze, tworzone są przez zachodnich twórców. Jest ona na tyle nam obca, że próby przedstawienia jej szerszemu gronu nie wychodzą najlepiej. Albo traci się cały fascynujący pierwiastek tajemniczości i odrębności, albo tworzy kulturowy młotek, po ciosie którym odbiorca nie jest się w stanie pozbierać. Wyposażony więc w odpowiedni zestaw sceptycyzmu przystąpiłem do lektury i... szybko otworzyłem książkę na końcu, w miejscu, gdzie znajduje się słowniczek. Zalecam zresztą wszystkim czytelnikom rozpoczęcie lektury właśnie od niego, bo potem, kiedy akcja nabierze tempa, nie ma już czasu na wplatanie wyjaśnień w tekst, ani odrywanie się od niego tylko po to, żeby szukać definicji. Sam słowniczek (dwanaście...

[FUNtastyczna kanapa] Czy wspominałam już, że jestem dziwna? Rozmowa z Martą Kisiel.

Witamy w drugiej odsłonie cyklu FUNtastyczna kanapa - tym razem zasiadła na niej Marta Kisiel! Będzie o najbliższych (i najdalszych) planach literackich, najnowszej powieści Marty, enczantowaniu czesta dla dikeja depeesa i odkrywaniu fabuły jako ważnej części składowej tekstu literackiego zwanego książką. Zapraszamy do lektury. FUNtastyka: OK, miejmy to już za sobą. Kiedy „Dożywocie 2” ? Marta Kisiel: O matko sadzonko, żebym to ja wiedziała… Niełatwa sprawa z tym „Dożywociem”. Pomysły są, nawet tytuł się już znalazł, co w moim przypadku zakrawa na cud, bo wymyślać tytułów nienawidzę serdecznie. Ale ciągle wyskakuje coś innego, co wpycha się na początek kolejki. Najpierw miałam popełnić „Nomen omen” w ramach rozgrzewki właśnie przed drugim „Dożywociem”, a tu niespodziewanie pojawiły się dwa zupełnie inne pomysły, którym na dodatek ochoczo przyklasnął wydawca. Więc póki co plan jest taki, że za to nieszczęsne „Dożywocie 2” biorę się jesienią przyszłego roku. Pytanie tylko,...

Festiwal natchnienia. Antologia opowiadań o Opolu

Nigdy nie byłam w Opolu. To samo mogą powiedzieć niektórzy z autorów, których teksty znalazły się w antologii opowiadań o tym mieście. Jednak nie przeszkodziło im to w ich napisaniu. Antologia powstała w ramach konkursu Festiwal natchnienia , który polegał na napisaniu opowiadania nawiązującego do Opola.  Antologia składa się z dwóch części: pierwszej napisanej przez profesjonalnych, uznanych autorów oraz drugiej napisanej przez amatorów, dopiero stawiających pierwsze kroki w literackim świecie. Znajdziemy tu teksty Marka Hoddera, Jakuba Ćwieka, Martyny Raduchowskiej, Anety Jadowskiej oraz Małgorzaty Wardy. Szczególnie ciekawi mnie opowiadanie Marka Hoddera, który odwiedził jedynie Wrocław (chociaż to blisko Opola, może wystarczy?). Dlaczego o tym piszemy? Otóż Antologia opowiadań o Opolu znajduje się pod naszym patronatem, więc każdy komu uda się zdobyć tę książkę (nakład przewidywany jest na 500 egzemplarzy) będzie mógł zobaczyć na okładce nasze logo. [Mały k...