Do Szortów, podobnie jak do kieszeni krótkich bojówek, będę wrzucał
wszystkie drobne rzeczy, które mi w ostatnim czasie wpadły w ręce, a nie
doczekają się raczej tekstu większego niż garść tweetów.
Gry z logo Lucasarts w ostatnich latach jakość zawdzięczają Bioware |
SF w zacnym sąsiedztwie. Opowieści Praskie na gościnnych występach |
Pojawił się spis tytułów najbliższych komiksów od Hatchette, prezentuje się on następująco:
Tom 11 - Kapitan Ameryka: Zimowy Żółnierz cz. 1
Tom 12 - Avengers: Impas
Tom 13 - Marvels
Tom 14 - Kapitan Ameryka: Zimowy Żółnierz cz. 2
Tom 15 - The Punisher: Witaj ponownie, Frank cz. 1
Tom 16 - New X-Men: Z jak Zagłada
Tom 17 - Tajna Wojna
Tom 13 - Marvels
Tom 14 - Kapitan Ameryka: Zimowy Żółnierz cz. 2
Tom 15 - The Punisher: Witaj ponownie, Frank cz. 1
Tom 16 - New X-Men: Z jak Zagłada
Tom 17 - Tajna Wojna
Hatchette ma swoje wady, ale takie albumy na polskim rynku w cenie 40 złotych to jeszcze do niedawna była rzecz niewyobrażalna. I przynieść może komiksiarzom jedynie korzyści. Ci jednak zabunkrowali się w swoich emo schronach i nie dopuszczają do siebie myśli, że albumów za które kiedyś płacili i po 200zł może dotykać ktoś, kto nie wie, że w 78 roku we Francji była alternatywna okładka jakiegoś albumu Marvela. (to akurat przykład zmyślony, dla Szortów nie chce mi się przekopywać sterty blogów w celu znalezienia odpowiedniego cytatu). Nigdy nie lubiłem fanatyków, a niestety wśród polskich fanów komiksu ortodoksów widzę co chwila. A potem się dziwią, że świat ich nie rozumie.
Cava ma pełno dubli, a nie płacze jak dziecko w piaskownicy. Zresztą on chyba w ogóle nigdy nie płakał, jest jak Stig z Top Gear (Płakałem, gdy Arnolda zanurzali w kadzi z płynnym metalem w Terminatorze 2. Wiem, jestem popieprzony. - dop. Cava). Ja za to będę miał dubel najgorszego komiksu z całej serii - Marvels. Trudno.
Konsola lada moment idzie do naprawy! Najlepsze w niej jest to, że jak gram dużo, to jest wszystko w porządku, a jeśli odstawię na tydzień - dwa, to się znowu psuje. Czyli w celu nieobciążania zbędnymi wydatkami napiętego do granic możliwości budżetu domowego, muszę dużo grać. W gry. To jak wylosować kartę wyjścia z więzienia w Monopoly! Nie chce ktoś tanio opchnąć Assasins Creed 3, Bioshock Infinite czy Tomb Raidera na X'a? ;)
Z planowanych tekstów na najbliższe tygodnie, Cava opisze wrażenia z Tomb Raidera i zrobi unboxing kolekcjonerki Injustice (umrę z zazdrości), ja natomiast naskrobię kilka słów o Marcinie Mortce (właściwie to już dawno to napisałem, czekam na publikację Gavrana), popełnię felietonik na temat ocen i porównań w recenzjach, dokończę w końcu reckę Hirołsów VI (leży sobie rozgrzebana w połowie). A Agu swoim tekstem jak zawsze zaskoczy wszystkich, łącznie z sobą samą.
Stay tuned !
Tradycyjnie, Szorty są jedynie po to, żeby uzasadnić wrzucenie zdjęcia JD, oto i ona w swoim wyremontowanym zamku:
Zgodnie z przypuszczeniami Jezebel z kapryfolium.pl, obgryza go po kawałku i rozrzuca po mieszkaniu.
Nie widzę "Gwiezdnych Wojen" w rękach Disney'a, a szczególnie gier. Wszystko dlatego, że ich produkcje, jeżeli chodzi o gry, nigdy mi nie przypadały do gustu. No cóż, czas pokaże. Disney ma zamiar wydać trzy następne części ekranizacji o "Gwiezdnych Wojnach" więc zobaczymy jak to będzie. ;)
OdpowiedzUsuńJa też nie widzę gier ze świata Gwiezdnych Wojen w rękach Disneya. Ale na całe szczęście nie widzi ich tam (odliczając produkcje dla dzieci) sam Disney. Tak przynajmniej głosi plotka...
OdpowiedzUsuńDobrego filmu o superbohaterach w rękach Disneya też nikt nie widział, a potem wyszło Avengers. Więc jak to się mówi - pożyjemy, zobaczymy. W moim odczuciu firma nie wypuści crapu.
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam ten komentarz el Browarre, a On z aprobatą skinał głową ;)
OdpowiedzUsuń+10 do Ego ^^
OdpowiedzUsuń