.

.

26 lutego 2013

Zdobycze książkowe #1, bo każdy blog musi mieć stosik

W jakim celu zakłada się blogi o tematyce książkowej? Tak, tak, oficjalna odpowiedź brzmi: "Dla recenzji", jednak wszyscy wiedzą, że dla chwalenia się swoimi nowymi książkami. Dlatego my także postanowiliśmy nie być gorsi i chwalimy się na całego.
Prezentowane książki są efektem zbieractwa na przełomie stycznia oraz lutego 2013!



Wielka kolekcja komiksów Marvela
Komiksy pojawiają się co dwa tygodnie, więc ich ilość (oraz awesome grafika na grzbietach) będzie się zwiększać permanentnie. Tutaj tomy 2-6: "Uncanny X-Men. Mroczna Phenix", "The Amazing Spider-Man. Narodziny Venoma", "Wolverine", "Iron Man. Extermis" oraz "Astonishing X-Men. Obdarowani, i prawie cały Hulk!

Uczta Wyobraźni
Harrison (i) Ford, czyli dwie styczniowe premiery zdobyte na empikowej promocji 3za2. Trzeci tom Trylogii Traktu Kefahuchiego - "Pusta przestrzeń" oraz omnibus "Portret pani Charbuque. Asystentka pisarza fantasy". A także premiera lutowa, czyli "Jonatham Strange i pan Norrell" zakupiona dzięki uprzejmości Magdy i jej karty ze zniżką 25%.

Ransom Riggs - Osobliwy dom pani Peregrine
Prezent od naszej kochanej Lil :)

Galaktyka Gutenberga
Pierwsze dwa tomy z nowego projektu wydawnictwa Solaris - "Planeta śmierci" Harry Harrison  oraz "Kudłacz" H. Beam Piper. Inicjatywa zacna, książki mają piękne okładki, jednak sprawiają wrażenie, że po dwóch czytaniach się rozkleją.

Bookazin od Almazu
Kolejny tom serii. "Gwiazda prawdopodobieństwa" Nancy Kress, czyli drugi tom cyklu Prawdopodobieństwo.

W kolejnych tygodniach pojawią się zapewne następne tomy komiksów oraz dwie Galaktyki Gutenberga (8 marca wysyłka 3 i 4 tomu). A co więcej? Trzeba poczekać na chwalenie się nr 2.

Reakcje:

23 komentarze:

Transi pisze...

Kolejnego stosu chyba prędko nie będzie ;> Słyszałem, że robicie sobie jakiś post od kupowania książek ;> :P
A tak na poważnie: zacny zbiór z naciskiem na książki z UW. Czekam na jakieś dobre promo i kupuję najnowszą pozycję z w/w serii :) Jest grubas, nie ma co :>

Aga A pisze...

UW to styl życia :D A najnowsza to mega sztuka, ale chyba nie jest grubsza od Nakręcanej dziewczyny...
Ciekawi mnie serial (oczywiście trzeba przeczytać najpierw)

Dada pisze...

I do mnie dziś zawitali panowie Strange i Norrell ;) Faktycznie cegła straszliwa, ale to przecież jedynie in plus - wszak im więcej dobrej literatury, tym lepiej ;]

Agu pisze...

Czekaj, czekaj... Kto to ostatnio pisał, że musi przestać się książkami okopywać? hmmmmm

el Browarre pisze...

Każdy z wyżej komentujących :P

Dada pisze...

Ależ jedna książka nie robi większej różnicy... (!)

Agu pisze...

Robi bo to jest ogromna kniga ^^
PS. Doszedł mnie jeden słuch, że nudnawa :(

Agata Rugor pisze...

Co do 'Jonathana Strange'a i Pana Norrella' - e tam, nudnawy. Może dla kogoś, kto jest przyzwyczajony do prostej fabuły, pozwalającej na wartką akcję (i właściwie niewiele więcej). Ale na pewno nie dla osoby, która potrafi smakować literaturę, doceniać pieczołowitość opisów, mnogość detali i niespiesznie się tym wszystkim cieszyć ;o) Jestem aktualnie mniej więcej w połowie i w pełni uległam urokowi tej książki.

el Browarre pisze...

Agata- z twojego opisu zapowiada się naprawdę smakowita uczta, powiedziałem Adze, żeby wcześniej sprawdziła Czarne Kańtoch- słusznie?

Agata Rugor pisze...

Smakowita uczta to dobre określenie. Oddaje bogactwo klimatogennych smaczków obecnych w książce na każdym właściwie kroku. To taka literatura w bardzo klasycznym stylu, której nigdzie się nie spieszy.
A co do 'Czarnego' - po dziś dzień jestem tą książką głęboko zachwycona, mimo upływu kilku już miesięcy od jej lektury. Za jakiś (względnie niedługi) czas na pewno sięgnę po nią raz jeszcze. A potem znów i znów zapewne ;o) Zresztą... zamiast się rozwodzić, odsyłam do recenzji mojego autorstwa na Kapryfolium albo LC :o)

el Browarre pisze...

Recenzję sprawdzę, zapewne tylko utwierdzi mnie w zachwytach :) Kańtoch pokazała, jak lirykę pisać epiką, cudo

Agata Rugor pisze...

Mignęło mi, że Agu lubi Valente, toteż strzał w 'Czarne' z dużym prawdopodobieństwem okaże się celnym :o)

Agu pisze...

Valente <3 - jednak z małym ale... Uwielbiam Opowieści oraz opowiadanie Subtelna architektura... Palimpsestu nie czytałam, bo mam wrażenie, że ta otoczka bajkowa zniknie po takim temacie i nie podobało mi się opowiadanie z NF z zeszłego roku (zapomniałam tytułu, ale nie to z WS tylko z regularnego)
Czarne gdzieś tam jest na horyzoncie, planowałam wcześniej Alkaloid przeczytać...

Agata Rugor pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Agata Rugor pisze...

W 'Palimpseście' otoczka rzeczywiście inna, cięższa jakby, ale nadal bardzo liryczno-bajkowa, bardzo w stylu Valente.
Zapewne masz na myśli 'Bezszelestnie i bardzo szybko'. Mnie się podobało, ale zdaję sobie sprawę, czemu niektórym mogło do gustu nie przypaść - tłumaczenie miało FA-TA-LNE.
A 'Nieśmiertelnego' czytałaś?
'Alkaloid' mnie wymęczył i wynudził, ale spotkałam się i z ultrapozytywnymi opiniami, zdania są więc mocno podzielone. Ale ponownie nie będę się rozpisywać, bo mogę odesłać do swojej recki, jeśliś głębiej zainteresowana :o)
Za 'Czarnym' przemawia też objętość - to książka na jeden lub dwa wieczory. Aż dziw bierze, jak Kańtoch udało się zamknąć tak bogatą treść na tak niewielu stronach.

Agu pisze...

No właśnie nie "Bezszelestnie..." to było w WS(Wydanie specjalne), a było jeszcze jedno w regularnym numerze (kurde wstanę i poszukam zaraz :P) i to mi się nie podobało... O "Bezszelestnie..." przeczytałam na Waszej stronie (sory, ale nie mogę tego zapamiętać, żeby przytoczyć nazwę :P) i uświadomiłam sobie, że nie posiadam tego numeru WS :/
Nieśmiertelnego czytałam! To mi się podobało :) Palimpsest też w końcu ruszę, ale gdzieś nadal czai się ten strach, że moje wyobrażenie o jej twórczości upadnie...

Z reguły nie sugeruję się opiniami, lepię swoją po przeczytaniu. Do recki możesz odesłać, ale nie przeczytam... przed książką. Taka polityka, że nie lubię czytać recenzji przez książką. Czasem czytam je po książce dla porównania opinii ;)
O Czarnym wiem tylko tyle co Michał podczas i po przeczytaniu powiedział, nie zagłębiałam się w opinie...

Obecnie jestem w dylemacie, który potrwa parę godzin i będzie się objawiał leżeniem na łóżku, gapieniem się w regały i powtarzaniem "Co mam teraz czytać?" - nie ułatwiacie :(

Agu pisze...

Mam! Tylko małe sprostowanie, bo też jest w Wydaniu specjalnym NF jednak... Nr 1/2012.
"Trzynaście sposobów patrzenia na czas/przestrzeń". Zmęczyło mnie strasznie... dziś nawet nie pamiętam o czym było (może sobie odświeżę o.O).

A "Bezszelestnie..." muszę gdzieś znaleźć egzemplarz tego wydania NF... nie wiem jak mogłam to ominąć :/

el Browarre pisze...

Ja akurat o Alkaloidzie zdanie mam jak najbardziej pozytywne, bardzo mi się podobał :) natomiast do Valente nie mogę się przekonać, czytałem jedno opowiadanie z Fantasy & Science Fiction i nie przypadło mi do gustu- zbyt wiele książek czeka teraz na przeczytanie, żebym miał jej szybko dac kolejną szansę

Dada pisze...

Po 200 stronach Clarke jestem usatysfakcjonowany. Śliczna, wolno płynąca proza (w sam raz na odpoczynek po Donaldsonie, który pędził z fabułą jak szalony).

Agu pisze...

A ja w końcu wzięłam się za Palimpsest... Po 1/3 także jestem bardzo zadowolona, strach był zupełnie niepotrzebny ;)
Strange i Norrell chwilę poczekają, bo kolejną mam zamiar brać Maszynę różnicową. Jeśli coś było podwaliną dla steampunku to musi być dla mnie!

Agata Rugor pisze...

Miło czytać, że 'Palimpsest' trafił w Twój gust :o) Będę wypatrywać recenzji.
O, podniesienie 'Maszyny...' na wyższą pozycję na liście 'do przeczytania w następnej kolejności' to całkiem niegłupi pomysł.

el Browarre pisze...

Mało co Rozgwiazdy nie zrzuciłem na dalsze miejsca w kolejce po przeczytaniu opisu Maszyny Różnicowej.. czasem jednak lepiej nie wiedzieć do końca co się ma na półkach ;)

Agu pisze...

Palimpsest skończony! OMG czemu tyle zwlekałam z tą książką?!?! :O

Prześlij komentarz

Prosimy o podpisywanie się w komentarzach. Anonimowe komentarze będą likwidowane ;)

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | GreenGeeks Review