Za oknem upał, w rozmowach coraz częściej przewija się hasło „zajmę się tym po urlopie”, w komunikacji miejskiej nie widać grupek dzieciaków z plecakami, jednym słowem: wakacje! To właśnie ten tajemniczy okres w ciągu roku, kiedy to staramy się nadrobić wszystkie czytelnicze zaległości i czasami nawet nam się to udaje. Jeśli ktoś zastanawia się, z jakimi lekturami warto spędzić wolne chwile, ta wakacyjna lista powinna mu pomóc w wyborze.
„Pokój Światów”
Paweł Majka
Pomyślcie sobie, co by
się stało, gdyby w trakcie I Wojny Światowej na ziemię
przylecieli Marsjanie. Nie bójcie się użyć wyobraźni, ponieważ
prawdopodobnie i tak nie uda się wam wpaść na pomysł równie
oryginalny, co Pawłowi Majce. W „Pokoju Światów” Marsjanie
zrzucają bowiem na Ziemię mitbomby, broń, której zadaniem jest
powołać do istnienia postaci z legend oraz mitologii. Kosmici nie
docenili jednak siły ludzkiej wiary... Dodajcie do tego szereg
barwnych bohaterów, świetny język, wartkie dialogi oraz niezwykłą
przygodę na Kresach Rzeczypospolitej, a otrzymacie mieszankę
wybuchową. Kiedy ktoś prosi mnie, żebym podał przykład dobrej
prozy rozrywkowej, takiej, w której autor nie traktuje czytelnika
jak idioty, podsuwam mu właśnie „Pokój Światów”. Książka
została nominowana do tegorocznej nagrody Janusza A. Zajdla.
„Marsjanin” Andy
Weir
Niedługo (2
października) na ekrany kin wchodzi film na podstawie tej książki,
warto więc wcześniej zapoznać się z literackim oryginałem; w
końcu wyłapywanie różnic pomiędzy książką a jej adaptacją to
jedna z ulubionych rozrywek wielu czytelników. Jeśli więc
heroiczną walkę człowieka z naturą i własnymi słabościami
chcecie najpierw ujrzeć w waszej głowie, trzeba to zrobić już
teraz!
„Pierwszych
piętnaście żywotów Harry'ego Augusta” Claire North
Wakacje często sprzyjają
rozmyślaniom o tym, co mogliśmy zrobić w naszym życiu inaczej.
Jaką wiadomość przekazalibyśmy sobie z przeszłości, gdybyśmy
mieli taką możliwość? Dla Harry'ego Augusta nie jest to jedynie
czysto teoretyczne rozważanie – próbuje on uratować zarówno
przeszłość jak i przyszłość. W z pozoru pełnym chaosu obrazie
kryje się jednak pasjonująca historia!
„Z mgły zrodzony”
Brandon Sanderson
Podobno jedną z
największych tajemnic na świecie jest ta, skąd Brandon Sanderson
bierze czas na pisanie kolejnych świetnych, wielotomowych cykli.
Naprawdę, zerknijcie na jego bibliografię, czy on w ogóle robi coś
poza pisaniem?! Sanderson zaprzecza na szczęście teorii mówiącej
o tym, że ilość nie przekłada się na jakość, a jeśli
pragniecie dowodu, sięgnijcie po „Z mgły zrodzonego”. Historia
o złodziejaszku, który postanowił obalić Ostatniego Imperatora
bardzo szybko przestaje wyglądać na kolejną banalną fabułkę...
„Tron z Czaszek”
Peter V. Brett
Peter V. Brett słynie z
tego, że pozostawia czytelników z cliffhangerami, które
doprowadzają ich do płaczu. Fani cyklu zapewne rzucili się już
więc na nowy tytuł, pozostali niech szybko nadrobią poprzednie
tomy. Opowieść o wojnie ludzkości z demonami zaczyna się
skromnie, jednak z czasem nabiera ogromnych rozmiarów. Autor nie
zapomina jednak przy tym, że to historia pojedynczych ludzi, z
wszystkimi ich przywarami i zaletami oraz wynikającymi tego
konsekwencjami.
„Czarne Światła:
Łzy Mai” Martyna Raduchowska
Martyna Raduchowska
porzuca komfortowe klimaty urban fantasy i próbuje sił w
cyberpunku, na szczęście dla czytelników wychodzi z tego starcia
zwycięsko. W „Łzach Mai” przez dłuższy czas narracja biegnie
tradycyjnym torem – załamany twardziel prowadzi śledztwo, z
którym nie może sobie poradzić nikt inny. Wraz z rozwojem fabuły
widzimy jednak, że całej historii daleko do bycia schematyczną.
Wskaźnik science jest tutaj ustawiony na poziomie, który nie
odstraszy laika, ale też nie zniechęci kogoś bardziej obeznanego w
temacie.
„Nomen Omen” Marta
Kisiel
Druga z nominowanych w
tym roku do nagrody Zajdla pozycji na tej liście. Marta Kisiel już
w swoim debiutanckim „Dożywociu” udowodniła, że potrafi z
niezwykłym wyczuciem bawić się słowem, fundując czytelnikowi w
trakcie lektury szeroki uśmiech na twarzy. W „Nomen Omen”
postanowiła do tego dodać też ciekawą fabułę, a eksperyment
zdecydowanie zakończył się sukcesem! Idealna pozycja na udane
rozpoczęcie dnia lub zakończenie go z uśmiechem.
„Ostatnie Życzenie” Andrzej Sapkowski

„Pamięć wszystkich słów. Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza” Robert M. Wegner

„Inna Dusza”
Łukasz Orbitowski
Nie każdy lubi spędzać
wolny czas w lekki, łatwy i przyjemny sposób. Dla tych, którzy
wolą, by książką ich sponiewierała, prawdziwą ucztę
przygotował Łukasz Orbitowski. „Inna Dusza” zabierze was w
świat Bydgoszczy z początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy to pewien nastolatek
popełnia okrutną zbrodnię. Czy dowiemy się dlaczego w ogóle to
zrobił? Proza Orbitowskiego jak zawsze gwarantuje potężnego kaca.
Jeśli skuszeni obecną
popularnością komiksów chcielibyście przypomnieć sobie (lub
dopiero rozpocząć) swoją przygodę z obrazkowymi historiami,
polecam wam trzy świetne pozycje, dobre zarówno dla „świeżaka”
jak i stałego czytelnika.
„Chew: Przysmak
Konesera” John Layman, Rob Guillory
Panowie Layman i Guillory
prawdopodobnie sami rzucili sobie wyzwanie: jak zrobić świetny
komiks, ustawiając bazowe współczynniki na poziomie „zbyt
absurdalne”. I dali radę! Wyobraźcie sobie świat, w którym po
kolejnej epidemii ptasiej grypy zakazano spożywania drobiu. W takiej
rzeczywistości przychodzi pracować detektywowi Tony'emu Chu. Tony
ma jednak pewną zadziwiającą właściwość – jest cybopatą, co
oznacza, że poznaje historię wszystkiego, co zjada (za wyjątkiem
buraczków). „Chew” łączy w sobie akcję, międzynarodowe
spiski oraz nienachalny humor, a to wszystko okrasza żywymi
dialogami, dobrze napisanymi postaciami i świetnymi rysunkami.
Idealna pozycja na wakacje!
„Daredevil: Żółty”
Jeph Loeb, Tim Sale, Matt Hollingsworth
„Daredevil” stworzony
przy współpracy Netflixa i Marvela to jak dotąd najlepszy serial
2015 roku, warto więc na fali jego popularności zainteresować się
tą historią. „Daredevil: Żółty” opowiada nam początki
legendy Hell's Kitchen, dzięki czemu bardzo dobrze nadaje się dla
nowych czytelników. To także pozycja, której nie powinno zabraknąć
w kolekcji fana człowieka, który nie zna strachu! „Daredevil:
Żółty” jest częścią serii będącej hołdem dla największych
bohaterów Marvela. Jak dotąd ukazały się w niej także
„Spider-Man: Niebieski” oraz „Hulk: Szary”, w przygotowaniu
jest także „Kapitan Ameryka: Biały”.
„Sprawiedliwość”
Jim Krueger, Doug Braithwaite, Alex Ross
Prawdopodobnie żeby
spakować „Sprawiedliwość” w podróż będziecie musieli
przygotować osobną walizkę, bowiem komiks ten liczy sobie niemal
pięćset stron. Kiedy jednak poznawać historie tego typu, jeśli
nie w czasie wakacji właśnie? „Sprawiedliwość” zarówno w
warstwie scenariuszowej jak i rysunkowej nawiązuje do srebrnej ery
komiksu, to klasyczna historia o pojedynku dobra ze złem, która
stanowić będzie ozdobę każdej komiksowej kolekcji. Przepiękne
ilustracje, którym Alex Ross nadał tak charakterystyczny dla swoich
prac wygląd, sprawiają, że każdą stronę podziwia się przez
długi czas.Za oknem upał, w
rozmowach coraz częściej przewija się hasło „zajmę się tym po
urlopie”, w komunikacji miejskiej nie widać grupek dzieciaków z
plecakami, jednym słowem: wakacje! To właśnie ten tajemniczy okres
w ciągu roku, kiedy to staramy się nadrobić wszystkie czytelnicze
zaległości i czasami nawet nam się to udaje. Jeśli ktoś
zastanawia się, z jakimi lekturami warto spędzić wolne chwile, ta
wakacyjna lista powinna mu pomóc w wyborze.
* Podobno jednak "Sezon Burz" wchodzi po "Ostatnim Życzeniu", mogłem się więc gdzieś machnąć w kolejności wydarzeń, ale wciąż nie warto czytać go przed końcem klasycznej opowieści.
* Podobno jednak "Sezon Burz" wchodzi po "Ostatnim Życzeniu", mogłem się więc gdzieś machnąć w kolejności wydarzeń, ale wciąż nie warto czytać go przed końcem klasycznej opowieści.
Z dziesięciu polecanych książek mam na półce pięć (oczywiście nie czytane, a jakże), szóstą czytałam dawno. Więc ten, chyba już wiem, jak spędzę urlop w bliżej nieokreślonej przyszłości.;)
OdpowiedzUsuń