.

.

7 lipca 2015

Wakacyjna Lista Przebojów



Za oknem upał, w rozmowach coraz częściej przewija się hasło „zajmę się tym po urlopie”, w komunikacji miejskiej nie widać grupek dzieciaków z plecakami, jednym słowem: wakacje! To właśnie ten tajemniczy okres w ciągu roku, kiedy to staramy się nadrobić wszystkie czytelnicze zaległości i czasami nawet nam się to udaje. Jeśli ktoś zastanawia się, z jakimi lekturami warto spędzić wolne chwile, ta wakacyjna lista powinna mu pomóc w wyborze.

Pokój Światów” Paweł Majka

Pomyślcie sobie, co by się stało, gdyby w trakcie I Wojny Światowej na ziemię przylecieli Marsjanie. Nie bójcie się użyć wyobraźni, ponieważ prawdopodobnie i tak nie uda się wam wpaść na pomysł równie oryginalny, co Pawłowi Majce. W „Pokoju Światów” Marsjanie zrzucają bowiem na Ziemię mitbomby, broń, której zadaniem jest powołać do istnienia postaci z legend oraz mitologii. Kosmici nie docenili jednak siły ludzkiej wiary... Dodajcie do tego szereg barwnych bohaterów, świetny język, wartkie dialogi oraz niezwykłą przygodę na Kresach Rzeczypospolitej, a otrzymacie mieszankę wybuchową. Kiedy ktoś prosi mnie, żebym podał przykład dobrej prozy rozrywkowej, takiej, w której autor nie traktuje czytelnika jak idioty, podsuwam mu właśnie „Pokój Światów”. Książka została nominowana do tegorocznej nagrody Janusza A. Zajdla.


Marsjanin” Andy Weir

Niedługo (2 października) na ekrany kin wchodzi film na podstawie tej książki, warto więc wcześniej zapoznać się z literackim oryginałem; w końcu wyłapywanie różnic pomiędzy książką a jej adaptacją to jedna z ulubionych rozrywek wielu czytelników. Jeśli więc heroiczną walkę człowieka z naturą i własnymi słabościami chcecie najpierw ujrzeć w waszej głowie, trzeba to zrobić już teraz!

Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta” Claire North

Wakacje często sprzyjają rozmyślaniom o tym, co mogliśmy zrobić w naszym życiu inaczej. Jaką wiadomość przekazalibyśmy sobie z przeszłości, gdybyśmy mieli taką możliwość? Dla Harry'ego Augusta nie jest to jedynie czysto teoretyczne rozważanie – próbuje on uratować zarówno przeszłość jak i przyszłość. W z pozoru pełnym chaosu obrazie kryje się jednak pasjonująca historia!

Z mgły zrodzony” Brandon Sanderson

Podobno jedną z największych tajemnic na świecie jest ta, skąd Brandon Sanderson bierze czas na pisanie kolejnych świetnych, wielotomowych cykli. Naprawdę, zerknijcie na jego bibliografię, czy on w ogóle robi coś poza pisaniem?! Sanderson zaprzecza na szczęście teorii mówiącej o tym, że ilość nie przekłada się na jakość, a jeśli pragniecie dowodu, sięgnijcie po „Z mgły zrodzonego”. Historia o złodziejaszku, który postanowił obalić Ostatniego Imperatora bardzo szybko przestaje wyglądać na kolejną banalną fabułkę...

Tron z Czaszek” Peter V. Brett

Peter V. Brett słynie z tego, że pozostawia czytelników z cliffhangerami, które doprowadzają ich do płaczu. Fani cyklu zapewne rzucili się już więc na nowy tytuł, pozostali niech szybko nadrobią poprzednie tomy. Opowieść o wojnie ludzkości z demonami zaczyna się skromnie, jednak z czasem nabiera ogromnych rozmiarów. Autor nie zapomina jednak przy tym, że to historia pojedynczych ludzi, z wszystkimi ich przywarami i zaletami oraz wynikającymi tego konsekwencjami.

Czarne Światła: Łzy Mai” Martyna Raduchowska

Martyna Raduchowska porzuca komfortowe klimaty urban fantasy i próbuje sił w cyberpunku, na szczęście dla czytelników wychodzi z tego starcia zwycięsko. W „Łzach Mai” przez dłuższy czas narracja biegnie tradycyjnym torem – załamany twardziel prowadzi śledztwo, z którym nie może sobie poradzić nikt inny. Wraz z rozwojem fabuły widzimy jednak, że całej historii daleko do bycia schematyczną. Wskaźnik science jest tutaj ustawiony na poziomie, który nie odstraszy laika, ale też nie zniechęci kogoś bardziej obeznanego w temacie.

Nomen Omen” Marta Kisiel

Druga z nominowanych w tym roku do nagrody Zajdla pozycji na tej liście. Marta Kisiel już w swoim debiutanckim „Dożywociu” udowodniła, że potrafi z niezwykłym wyczuciem bawić się słowem, fundując czytelnikowi w trakcie lektury szeroki uśmiech na twarzy. W „Nomen Omen” postanowiła do tego dodać też ciekawą fabułę, a eksperyment zdecydowanie zakończył się sukcesem! Idealna pozycja na udane rozpoczęcie dnia lub zakończenie go z uśmiechem.



Ostatnie Życzenie” Andrzej Sapkowski

„Wiedźmin 3: Dziki Gon” to w branży gier jeden z najgorętszych tytułów tego roku, warto więc cofnąć się do początków tej historii. W „Ostatnim Życzeniu” będziemy mieli okazję poznać początek związku Geralta z Yennefer, barda Jaskra oraz szereg innych postaci i związanych z nimi opowieści. Należy jednak uważać – kiedy tylko skończymy jedną książkę, zaraz będziemy chcieli sięgnąć po następną! Według chronologii należałoby rozpocząć lekturę od „Sezonu Burz”*, ale to tak, jakby zaczynać Gwiezdne Wojny od „Mrocznego Widma”.



Pamięć wszystkich słów. Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza” Robert M. Wegner

Kiedy za kilka lat cały świat zacznie czytać książki Wegnera tak, jak to ma obecnie miejsce z Sapkowskim, nie będziecie mogli mówić, że nie wiedzieliście, że w Polsce pojawiła się taka perełka – ostrzegałem! Robert M. Wegner w swoim cyklu buduje niezwykle złożony świat, robi to jednak na tyle umiejętnie, że niezależnie od tego gdzie spędzacie wakacje, już po kilku stronach znajdować się będziecie jedynie w Meekhanie! Każdy element ważny dla książki jest tutaj dopracowany w najdrobniejszym szczególe, bohaterowie zdają się żywymi, także dzięki świetnie napisanym dialogom, fabuła zaskakuje, język czaruje, a opowieść nie pozwala się oderwać nawet na moment.

Inna Dusza” Łukasz Orbitowski

Nie każdy lubi spędzać wolny czas w lekki, łatwy i przyjemny sposób. Dla tych, którzy wolą, by książką ich sponiewierała, prawdziwą ucztę przygotował Łukasz Orbitowski. „Inna Dusza” zabierze was w świat Bydgoszczy z początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy to pewien nastolatek popełnia okrutną zbrodnię. Czy dowiemy się dlaczego w ogóle to zrobił? Proza Orbitowskiego jak zawsze gwarantuje potężnego kaca.



Jeśli skuszeni obecną popularnością komiksów chcielibyście przypomnieć sobie (lub dopiero rozpocząć) swoją przygodę z obrazkowymi historiami, polecam wam trzy świetne pozycje, dobre zarówno dla „świeżaka” jak i stałego czytelnika.

Chew: Przysmak Konesera” John Layman, Rob Guillory

Panowie Layman i Guillory prawdopodobnie sami rzucili sobie wyzwanie: jak zrobić świetny komiks, ustawiając bazowe współczynniki na poziomie „zbyt absurdalne”. I dali radę! Wyobraźcie sobie świat, w którym po kolejnej epidemii ptasiej grypy zakazano spożywania drobiu. W takiej rzeczywistości przychodzi pracować detektywowi Tony'emu Chu. Tony ma jednak pewną zadziwiającą właściwość – jest cybopatą, co oznacza, że poznaje historię wszystkiego, co zjada (za wyjątkiem buraczków). „Chew” łączy w sobie akcję, międzynarodowe spiski oraz nienachalny humor, a to wszystko okrasza żywymi dialogami, dobrze napisanymi postaciami i świetnymi rysunkami. Idealna pozycja na wakacje!

Daredevil: Żółty” Jeph Loeb, Tim Sale, Matt Hollingsworth

„Daredevil” stworzony przy współpracy Netflixa i Marvela to jak dotąd najlepszy serial 2015 roku, warto więc na fali jego popularności zainteresować się tą historią. „Daredevil: Żółty” opowiada nam początki legendy Hell's Kitchen, dzięki czemu bardzo dobrze nadaje się dla nowych czytelników. To także pozycja, której nie powinno zabraknąć w kolekcji fana człowieka, który nie zna strachu! „Daredevil: Żółty” jest częścią serii będącej hołdem dla największych bohaterów Marvela. Jak dotąd ukazały się w niej także „Spider-Man: Niebieski” oraz „Hulk: Szary”, w przygotowaniu jest także „Kapitan Ameryka: Biały”.

Sprawiedliwość” Jim Krueger, Doug Braithwaite, Alex Ross


Prawdopodobnie żeby spakować „Sprawiedliwość” w podróż będziecie musieli przygotować osobną walizkę, bowiem komiks ten liczy sobie niemal pięćset stron. Kiedy jednak poznawać historie tego typu, jeśli nie w czasie wakacji właśnie? „Sprawiedliwość” zarówno w warstwie scenariuszowej jak i rysunkowej nawiązuje do srebrnej ery komiksu, to klasyczna historia o pojedynku dobra ze złem, która stanowić będzie ozdobę każdej komiksowej kolekcji. Przepiękne ilustracje, którym Alex Ross nadał tak charakterystyczny dla swoich prac wygląd, sprawiają, że każdą stronę podziwia się przez długi czas.Za oknem upał, w rozmowach coraz częściej przewija się hasło „zajmę się tym po urlopie”, w komunikacji miejskiej nie widać grupek dzieciaków z plecakami, jednym słowem: wakacje! To właśnie ten tajemniczy okres w ciągu roku, kiedy to staramy się nadrobić wszystkie czytelnicze zaległości i czasami nawet nam się to udaje. Jeśli ktoś zastanawia się, z jakimi lekturami warto spędzić wolne chwile, ta wakacyjna lista powinna mu pomóc w wyborze.

* Podobno jednak "Sezon Burz" wchodzi po "Ostatnim Życzeniu", mogłem się więc gdzieś machnąć w kolejności wydarzeń, ale wciąż nie warto czytać go przed końcem klasycznej opowieści.

Reakcje:

1 komentarze:

Moreni pisze...

Z dziesięciu polecanych książek mam na półce pięć (oczywiście nie czytane, a jakże), szóstą czytałam dawno. Więc ten, chyba już wiem, jak spędzę urlop w bliżej nieokreślonej przyszłości.;)

Prześlij komentarz

Prosimy o podpisywanie się w komentarzach. Anonimowe komentarze będą likwidowane ;)

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | GreenGeeks Review